Upadłość konsumencka z pewnością jest skutecznym narzędziem oddłużenia osób nieprowadzących działalności gospodarczej, które popadły w stan niewypłacalności. Niekiedy jednak dłużnicy z narzędzia tego nie będą mogli skorzystać. Wówczas pozostaje poszukiwanie alternatywnych dróg do (choćby częściowego) oddłużenia.

Restrukturyzacja jako instytucja prawa bankowego została wprowadzona do porządku prawnego w dniu 27 listopada 2015 r. (stało się tak na mocy ustawy z dnia 25 września 2015 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw). Celem tej nowelizacji było dostosowanie systemu prawa do orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 kwietnia 2015 r. (sygn. akt P 45/12), bowiem w wyniku tej nowelizacji uchylono przepisy dotyczące wystawiania – jakże nielubianego przez dłużników, a zarazem niekonstytucyjnego w ocenie Trybunału – bankowego tytułu egzekucyjnego (tzw. BTE). Najistotniejsze jest jednak wprowadzenie przez ustawodawcę przepisów zawartych w art. 75c Prawa bankowego (dalej „Pr.Bank”) regulujących procedurę restrukturyzacji zadłużenia kredytobiorców i pożyczkobiorców. W dalszej części artykułu używam określenia „kredytobiorca”, które odnoszę także do pożyczkobiorców, bowiem obydwie grupy dłużników obowiązują takie same zasady.

Omawiana procedura wygląda następująco:

  1. Jeżeli kredytobiorca opóźnia się ze spłatą zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu, bank wzywa go do dokonania spłaty, wyznaczając termin nie krótszy niż 14 dni roboczych (art. 75c ust. 1 Pr.Bank.). Bank zatem nie może od razu wypowiedzieć umowy kredytowej ani wytaczać powództwa sądowego przeciwko kredytobiorcy. Oczywiście bank nie ma prawa wystawiać BTE, który upraszczał dochodzenie roszczeń poprzez pominięcie drogi procesu sądowego. 
  2. Co istotne, w wezwaniu do zapłaty bank ma obowiązek poinformować kredytobiorcę o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Wniosek o restrukturyzacjędłużnik może złożyć w terminie 14 dni roboczych od dnia otrzymania wezwania (art. 75c ust. 2 Pr.Bank.). W przedmiotowym piśmie do banku należy wskazać własne propozycje restrukturyzacyjne, np. zmniejszenie raty z jednoczesnym wydłużeniem okresu kredytowania, wprowadzenie tzw. wakacji kredytowych bądź umorzenie części odsetek.
  3. Po złożeniu wniosku przez kredytobiorcę bank dokona oceny sytuacji finansowej i gospodarczej dłużnika. Nie da się ukryć, iż jest to kluczowy moment dla całej procedury. Jeżeli ta analiza wypadnie korzystnie dla kredytobiorcy bank powinien umożliwić restrukturyzację zadłużenia poprzez zmianę określonych w umowie warunków lub terminów spłaty kredytu. W przypadku negatywnego zaopiniowania wniosku dłużnika, bank nie wyrazi zgody na restrukturyzację i cała procedura zakończy się fiaskiem. Ustawodawca stwierdza bowiem wprost, iż restrukturyzacja dokonywana jest na warunkach uzgodnionych przez bank i kredytobiorcę (art. 75c ust. 4 Pr.Bank.), tak więc wymagana jest zgoda obydwu stron umowy kredytu na rewizję jej postanowień.
  4. Ustawodawca zadbał jednak o to, by analiza banku nie była powierzchowna (i by w ogóle się odbyła!), a nadto by dłużnik nie został odprawiony z kwitkiem przez bank bez żadnych wyjaśnień. W świetle art. 75c ust. 5 cytowanej ustawy w przypadku odrzucenia wniosku kredytobiorcy o restrukturyzację zadłużenia bank przekazuje dłużnikowi szczegółowe wyjaśnienia dotyczące przyczyny odrzucenia wniosku o restrukturyzację. Stanowisko banku musi zostać sfor mułowane na piśmie i przedstawione dłużnikowi bez zbędnej zwłoki.

Wyżej opisana droga ma swoje niewątpliwe zalety. Po pierwsze: nic nie kosztuje (oprócz czasu i energii na sformułowanie wniosku). Po drugie, droga ta ma charakter odformalizowany, a sprawa jest roztrząsana między stronami poza sądem. Po trzecie, w razie pozytywnej oceny wniosku dłużnika bank będzie mógł (a raczej powinien) zmienić warunki umowy, co w choć pewnej mierze poprawi sytuację kredytobiorcy. Wreszcie samo istnienie tej procedury pozwala zapobiec pochopnemu wypowiadaniu przez bank umów kredytowych i przynajmniej pozwoli odwlec w czasie postępowanie sądowe, do którego dłużnik będzie się mógł lepiej przygotować. Gdyby zaś bank w wezwaniu do zapłaty przypadkiem „zapomniał” o pouczeniu swego klienta o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację, w sprawie przed sądem kredytobiorca winien podnieść zarzut w tym zakresie. Co ciekawe, omawiana procedura dotyczy nie tylko konsumentów – kredytobiorcami są przecież także przedsiębiorcy.

Wady restrukturyzacji na zasadach określonych w prawie bankowym są również dostrzegalne. W szczególności dłużnicy będą narzekać na to, że musieli napracować się przy formułowaniu wniosku, a i tak o wszystkim decydować będzie wszechmocny bank. Wreszcie brak tutaj elementu arbitralnego umorzenia zobowiązań, który kojarzony jest z upadłością konsumencką. Należy się raczej spodziewać, że banki niechętnie będą umarzać zobowiązania (choćby w części), częściej będą się godzić na zmniejszanie rat przy wydłużaniu okresu kredytowania bądź zwiększaniu zabezpieczeń. Niewątpliwie restrukturyzacja, w porównaniu z upadłością, będzie mniej atrakcyjnym rozwiązaniem dla nadmiernie zadłużonych konsumentów.


radca prawny Paweł Borek | tel. 510 551 991 | This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.

Kancelaria prawna Poznań

Upadłość konsumencka Poznań, Warszawa, Wrocław, Bydgoszcz