KORONAWIRUS A OBOWIĄZEK OGŁOSZENIA UPADŁOŚCI PRZEDSIĘBIORCY

Pandemia wirusa SARS CoV-2 istotnie wpływa na wyhamowanie światowej gospodarki. Pękają kolejne ogniwa łańcuchów logistycznych, z powodu kwarantanny zawieszają lub ograniczają działalność kolejni dostawcy, spadki na giełdzie są największe od 1987 r. a złoty traci gwałtownie w stosunku do innych walut – to wszystko przekłada się na utratę płynności finansowej przez przedsiębiorców. Z prowadzeniem firmy wiąże się obowiązek płatności wynagrodzeń pracowników i współpracowników, danin publicznych (podatków i składek), należności dostawców usług oraz realizacji umów zawartych z klientami. Zastój spowodowany koronawirusem uruchamia efekt domina, bowiem brak przychodów skutkuje brakiem możliwości regulowania zobowiązań.

Czy w sytuacji rodzącego się kryzysu przedsiębiorca może bezkarnie powiedzieć: nie płacę, bo i mnie nie płacą? Zgodnie z obowiązującymi przepisami odpowiedź brzmi: NIE.

Przedsiębiorcy jednoosobowi

Złożenie przez przedsiębiorcę wniosku o ogłoszenie upadłości jest obowiązkiem prawnym, a nie przywilejem (jak w wypadku konsumenta). Uchybienia w tym zakresie mogą drogo kosztować. To samo dotyczy członków zarządu kapitałowych spółek handlowych i innych osób prawnych. Zgodnie bowiem z art. 21 ust. 1 ustawy Prawo upadłościowe (dalej: PrUp) "Dłużnik jest obowiązany, nie później niż w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości". Przepis ten nakłada na osoby prowadzące działalność gospodarczą obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości w sytuacji, gdy zaistniał w ich wypadku stan niewypłacalności. Z sytuacją taką mamy do czynienia po pierwsze wtedy, gdy dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, a dla ułatwienia przyjęto domniemanie, że z sytuacją taką mamy do czynienia, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące (art. 11 ust. 1a PrUp). Można również próbować wykazać, iż mimo braku upływu 3 miesięcy opóźnienia dłużnik nie będzie miał szans na poprawę koniunktury i nie ma co czekać ze zgłoszeniem się do upadłości. Wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy z istnienia powyższego obowiązku albo bagatelizuje tę powinność. Tymczasem skutki niewiedzy w tym zakresie bądź lekceważenia powyższego obowiązku mogą być dotkliwe dla zobowiązanych. Co istotne, niżej opisane sankcje obejmują nie tylko nie złożenie wniosku o upadłość, ale także złożenie go po upływie w/w terminu.

Po pierwsze, zgodnie z art. 21 ust. 3 PrUp osoba zobowiązana do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w wymaganym terminie, chyba że nie ponosi winy. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż ustawodawca wprowadził tutaj domniemanie winy przedsiębiorcy i w ewentualnym procesie sądowym wyjściowa sytuacja przedsiębiorcy będzie dosyć trudna, bowiem to on będzie musiał tłumaczyć, że niezłożenie wniosku upadłościowego nie było jego winą. Przedsiębiorca może uwolnić się od tej odpowiedzialności także wtedy, gdy wykaże, że w terminie 30 dni od zaistnienia stanu niewypłacalności otwarto postępowanie restrukturyzacyjne albo zatwierdzono układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu.

Po drugie, zgodnie z art. 373 ust. 1 pkt. 1 PrUp w stosunku do osoby, która ze swojej winy, będąc do tego zobowiązana z mocy ustawy, nie złożyła w ustawowym terminie wniosku o ogłoszenie upadłości sąd będzie mógł orzec na okres od jednego roku do dziesięciu lat pozbawienie prawa prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek lub w ramach spółki cywilnej oraz pełnienia funkcji członka rady nadzorczej, członka komisji rewizyjnej, reprezentanta lub pełnomocnika osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie tej działalności, spółki handlowej, przedsiębiorstwa państwowego, spółdzielni, fundacji lub stowarzyszenia.

Począwszy od 24 marca 2020 r. nie będzie już obowiązywał przepis art. 4914 ust. 2 pkt. 3 PrUp, zgodnie z którym sąd oddala wniosek o ogłoszenie tzw. upadłości konsumenckiej, jeżeli w okresie dziesięciu lat przed dniem zgłoszenia wniosku dłużnik, mając taki obowiązek, wbrew przepisom ustawy, nie zgłosił w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości. Przepis ten był prawdziwą zmorą byłych przedsiębiorców, którym sądy upadłościowe zarzucały uchybienie wspomnianego obowiązku, w efekcie czego zadłużony eks-przedsiębiorca nie mógł ubiegać się o oddłużenie już jako konsument. Nowelizacja przepisów dokonana ustawą z dnia 31 sierpnia 2019 r. zmieniającą prawo upadłościowe byłym przedsiębiorcom otwiera szerzej furtkę do oddłużenia.

Członkowie zarządów spółek kapitałowych

Jeszcze bardziej rygorystycznie kształtuje się odpowiedzialność członków zarządu spółek kapitałowych, którzy mają obowiązek złożenia wniosku o upadłość zarządzanej przez siebie spółki (zgodnie z art. 21 ust. 2 PrUp).

Obowiązek ten aktualizuje się nie tylko w sytuacji, gdy spółka traci swą płynność finansową (zgodnie z domniemaniem opóźniając się z płatnością zobowiązań przez co najmniej 3 miesiące wobec co najmniej dwóch wierzycieli), ale również, gdy jej zobowiązania pieniężne przekroczą wartość majątku spółki i stan ten utrzymuje się przez okres dłuższy niż 24 miesiące (tzw. upadłość bilansowa).

Zaniechanie terminowego zgłoszenia spółki do upadłości skutkować może:

  1. odpowiedzialnością odszkodowawczą „upadłościową” na mocy art. 21 ust. 3 PrUp (jej charakter opisano powyżej);

  2. orzeczeniem zakazu prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek lub jako reprezentant na podstawie art. 373 PrUp (także opisana powyżej);

  3. odpowiedzialnością karną na podstawie art. 586 k.s.h., zgodnie z którym „Kto, będąc członkiem zarządu spółki albo likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających według przepisów upadłość spółki podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”.

Pamiętać również należy o tym, iż zaniechanie omawianego obowiązku może odegrać istotną rolę w kontekście odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania podatkowe spółki kapitałowej na podstawie art. 116 § 1 Ordynacji podatkowej, a w wypadku spółki z o.o. także za jej zobowiązania cywilne. Generalnie rzecz ujmując, jeśli egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna, wierzyciele (podatkowi i prywatni) spółki będą mogli sięgnąć do majątku członka jej zarządu by się z niego zaspokoić. Terminowe zgłoszenie wniosku o upadłość spółki będzie jednak stanowić oręże w walce z zarzutami wierzycieli i pozwoli się od tej odpowiedzialności uwolnić w myśl art. 116 § 1 pkt 1 lit. a) Ordynacji podatkowej oraz art. 299 § 2 k.s.h.

Jako prawnicy wspierający przedsiębiorców liczmy oczywiście na to, iż odpowiednie regulacje ustawowe o szczególnym charakterze pomogą wyjść z zapaści finansowej podmiotom prowadzącym biznes. Jednak mieć na uwadze należy i to, że jeśli nadzwyczajne rozwiązania nie poprawią kondycji przedsiębiorstwa, nikt nie zwolni przedsiębiorcy z odpowiedzialności opisanej w niniejszym wpisie. Lepiej złożyć wniosek o upadłość i następnie go wycofać (na skutek wejścia w życie nowych regulacji prawnych lub poprawy sytuacji finansowej przedsiębiorcy) niż nie złożyć wniosku w wymaganym przepisami terminie i ponosić wszelkie negatywne konsekwencje z tego wynikające.

Wpisy powiązane:

Odpowiedzialność członka zarządu spółki z o.o.

Upadłość spółki a odpowiedzialność zarządu.

Przesłanki "upadłościowej" odpowiedzialności zarządu.

Terminowe zgłoszenie wniosku o upadłość spółki a odpowiedzialność zarządu z art. 299 k.s.h.

Koronawirus a siła wyższa.

Data publikacji: 17.03.2020.

radca prawny Paweł Borek | radca prawny Krzysztof Doliński

Obsługa prawna firmy | Poznań, Warszawa, Bydgoszcz